Pobierz aplikację!

Już od jakiegoś czasu polowałem na dużego okonia… Ostatnie tygodnie przynosiły mi 30-staki, niekiedy troszkę większe. 24-tego lipca znów pojawiłem się nad wodą. Jak zwykle szukałem okoni w toni – na górkach, stokach i innych atrakcyjnych miejscówkach. Brały same małe okonie 20-30cm sztuki.



 

Używałem Cloneya 2”, Twistery 1” oraz niezastąpione ostatnimi czasy Banjo 1”. Gdy zaszło słońce brania ustały…
 

Przez około godzinę nie mieliśmy z kompanem ani brania. Kiedy już mieliśmy spływać - nagle mam mocne i pewne branie u szczytu górki – od razu wiedziałem, że mam doczynienia z dużym garbusem. Kij do 5g oraz żyłka 0,14 doskonale oddawały emocje podczas holu. Ryba wielokrotnie pokazywała swoją siłę odjeżdżając spod łodzi. W końcu ląduje w podbieraku – szybkie zdjęcie i pomiar… Jest! 40 przekroczone. 42cm garbus. Buzi i do wody…


Skusił się na Relax Banjo 1” na 5g główce. Kolor: perłowy brzuszek odraz zgniło-zielony grzbiet. Chwilę później zapada powoli zmrok, a ja – szczęśliwy – w ciemnościach wracam do domu…

Foto i tekst: Maciej Jagodziński „wobler129”

Polecamy również

Otwarcie Sezonu Sandaczowego 2011

Wiosenna Extremadura (Hiszpania)

Gdzie diabeł nie może tam Viper może

Gdzie diabeł nie może tam Viper może cz. 2

A gdy zaczną opadać kapelony

Używamy Cookies

Newsletter

Zawsze aktualne informacje i promocje